Polskie Towarzystwo Intensywnej Terapii Interdyscyplinarnej

Polskie Towarzystwo Intensywnej Terapii Interdyscyplinarnej jest stowarzyszeniem, które powstało w wyniku wysiłków polskich lekarzy wielu specjalizacji podstawowych, zaangażowanych w rozwój intensywnej terapii w Polsce

Latest Posts

III Konferencja „Intensywna terapia”

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy, Przyjaciele,

III Międzynarodowa Konferencja PTITI już za nami. Wystąpili wybitni intensywiści z kraju i z Europy, dyskusje przenosiły się do kuluarów, a nastroje dopisywały. Nie rozpieszczała nas tylko pogoda, choć z drugiej strony deszcz zniechęcał do wagarów.

W trakcie konferencji wystąpili z zagranicy: Andrew Rhodes, Antonio Pesenti, Vladimir Cerny, Axel Nierhaus, Frank Brunkhorst, Nicholas Barrett, Jean-Louis Teboul, Manu Malbrain, Thomas Mueller, Zsolt Molnar, Martin Balik, Jan Benes.

A z Polski: Andrzej Kubler, Waldemar Goździk, Marek Gniadkowski, Stanisław Czuczwar, Waldemar Machała, Wojciech Dąbrowski, Rafał Niżankowski, Romuald Lango, Jan Andrzej Kłoczowski, Tadeusz Popiela, Mirosław Czuczwar, Beata Kowalska-Krochmal, Agnieszka Misiewska-Kaczur, Barbara Adamik, Miłosz Jankowski, Paweł Krawczyk, Ewa Płaczkiewicz-Jankowska, Dariusz Onichimowski, Małgorzata Mikaszewska-Sokolewicz, Bartosz Kudliński, Konstanty Szułdrzyński.

Wszystkim wykładowcom dziękujemy za inspirujące wystąpienia, uczestnikom za wytrwałość, ekipie technicznej Medycyny Praktycznej za niezwykłą rzetelność i poświęcenie, a wszystkim obecnym za znakomitą atmosferę.

Serdecznie zapraszamy za rok!

III Konferencja „Intensywna terapia”

Szanowni Państwo, Drogie Koleżanki i Koledzy!

Prezentujemy sylwetkę kolejnego wykładowcy naszej Konferencji: Profesor Vladimir Černy z Czech to znany ekspert w dziedzinie intensywnej terapii, autor i współautor wielu artykułów oryginalnych oraz wytycznych. W trakcie Konferencji wygłosi wykład „Targeted temperature management: from targeted to tailored.”
Kontrolowana regulacja temperatury wydaje się mieć coraz więcej zastosowań w stanach krytycznych, zaś jej skuteczność będzie zapewne zależeć od indywidualnego dostosowania protokołu. Zapowiada się bardzo interesujący wykład na jeden z gorących (choć zimnych) tematów intensywnej terapii.

Serdecznie zapraszamy!

III Konferencja „Intensywna terapia”

Szanowni Państwo!

Zapraszamy serdecznie na III Międzynarodową Konferencję „Intensive care – challanges and opportunities in caring for critically ill.”

To już 15 i 16 kwietnia!

Dzisiaj prezentujemy sylwetkę kolejnego wykładowcy krakowskiej konferencji.

Prof. Andrew Rhodes pracuje w St George’s University Hospital w Londynie. W latach 2010-2012 był Prezesem ESICM. Od wielu lat uczestniczy w pracach Surviving Sepsis Campaign i jest współautorem kolejnych wersji wytycznych. Podczas naszej konferencji Prof. Rhodes zaprezentuje najważniejsze zmiany w wytycznych Surviving Sepsis Campaign 2016, jeszcze przed ich oficjalną publikacją!

Więcej informacji na temat Prof. Andrew Rhodes’a można znaleźć na stronach internetowych:
http://www.esicm.org/upload/55e85c2e7fe07-citations-2015-rhodes.pdf

III Konferencja „Intensywna terapia”

Szanowne Koleżanki i Równie Szanowni Koledzy!

Zaczynamy odliczanie czasu pozostałego do naszej III Konferencji „Intensywna terapia – wyzwania i możliwości w leczeniu chorych w stanach krytycznych”. Na stronach Medycyny Praktycznej będą się pojawiać informacje dotyczące programu Konferencji i warsztatów. Rejestrację otwieramy w pierwszych dniach 2016 roku.

A na razie zaczniemy od przedstawiania kolejnych wykładowców.
Na początek Jean-Louis Teboul – profesor w Hôpital Bicêtre w Paryżu, wybitny specjalista w dziedzinie intensywnej terapii, autor wielu artykułów w renomowanych czasopismach, ekspert ESICM. Aktualnie obszarem szczególnego zainteresowania Profesora Teboul jest hemodynamika, w tym wstrząs, niewydolność prawej komory serca i interakcje sercowo-płucne. Jest współautorem wytycznych ESICM „Wstrząs i monitorowanie hemodynamiczne”, które przedstawiono na stronach Medycyna Praktyczna – Intensywna Terapia (http://www.mp.pl/oit/sepsa/septyczny/show.html?id=117518).

Profesor Teboul wygłosi w Krakowie wykład zatytułowany „Co nowego w stabilizacji układu krążenia?” („What’s new in hemodynamic management?”). Wykład będzie tłumaczony symultanicznie na język polski. Tego nie można przegapić!

III Konferencja „Intensywna terapia – wyzwania i możliwości w leczeniu chorych w stanach krytycznych” 15-16 kwietnia 2016 r.

Serdecznie zapraszamy na kolejną konferencję!

Wykładowcy krajowi i zagraniczni, bogata oferta warsztatów – to nasza propozycja dla wszystkich zainteresowanych stanami krytycznymi.

Program i zapisy na stronach Medycyny Praktycznej! http://szkolenia.mp.pl/szkolenia/bigsite.html?congress_id=10594

Termin: 15-16 kwietnia 2016 r.

Miejsce: Kraków, Centrum Konferencyjne ICE, ul. M. Konopnickiej 17
(Zobacz miejsce konferencji na Mapach Googla)

[Artykuł „Medycyny Praktycznej” 08.05.2015]

 

W polskiej ochronie zdrowia pokutuje wiele nieprawdziwych przekonań, jak np. to, że łóżek w szpitalach jest za dużo, że da się ściśle określić potrzeby zdrowotne, albo że na intensywnej terapii powinni pracować tylko anestezjolodzy – mówi prof. Rafał Niżankowski, prezes Polskiego Towarzystwa Intensywnej Terapii Interdyscyplinarnej.

FOTO- Rafał Niżankowski - Kopia

Sywia Szparkowska: Czy na oddziałach intensywnej terapii będą pracować lekarze innych specjalności niż anestezjologia? W tym roku ma ruszyć nowa specjalizacja z intensywnej terapii. Jest szansa, że lekarze będą mogli kształcić się w tej dziedzinie?

Prof. Rafał Niżankowski:Decyzją Ministra Zdrowia specjalizacja powstała. Ustalenia z resortem są takie, że kształcenie prowadzone będzie zgodnie z opracowanym przez nas i zatwierdzonym przez Ministra programem specjalizacji. Nic się w tym względzie nie zmienia. W miejsce dotychczasowego konsultanta krajowego prof. Andrzeja Kublera, który nie złożył wymaganych od niedawna oświadczeń majątkowych, powołana została prof. Janina Stępińska. Ona także zapewnia, że nic się w planach kształcenia specjalistów nie zmienia. Cele kształcenia nowych specjalistów pozostają takie, jak zostały sformułowane i zyskały pozytywną opinię konsultanta w dziedzinie anestezjologii wtedy, gdy podejmowaliśmy finalne starania o utworzenie nowej specjalizacji. Program specjalizacji jest zgodny z europejskimi standardami w tej dziedzinie. Dziewięć ośrodków uzyskało akredytację do szkolenia specjalistów w dziedzinie intensywnej terapii. Mamy nadzieję, że do września, gdy ruszy pierwszy nabór na tę specjalizację, tych ośrodków będzie zdecydowanie więcej.

Nie boi się Pan, że ośrodki, które uzyskały akredytację do szkolenia, teraz się wycofają? O to zaapelowało Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii, kiedy okazało się, że konsultantem krajowym została osoba spoza ich środowiska – prof. Janina Stępińska jest kardiologiem…

Jest kardiologiem, ale praktycznie dobrze rozumie problemy intensywnej terapii, bo prowadzi duży tego typu oddział w Instytucie Kardiologii w Aninie. Mam nadzieję, że do wycofywania się ośrodków, które nie przymuszane zgłosiły chęć szkolenia nowych specjalistów nie dojdzie. To jest zresztą każdorazowo indywidualna decyzja kierownika danego oddziału, a nie odgórnie obowiązująca dyrektywa, której musi się trzymać.

Ile osób może rozpocząć kształcenie?

Mam nadzieję, że w sesji jesiennej kształcenie z IT rozpocznie co najmniej 25-30 osób, na początek pewnie głównie lekarzy internistów i kardiologów, a w kolejnych etapach ta specjalizacja będzie się liczebnie rozwijać, bo jej absolwenci łatwo znajdą zatrudnienie w szpitalach borykających się z niedoborami kadrowymi.

Jeszcze nie tak dawno na oddziałach intensywnej terapii pracowali specjaliści z różnych dziedzin, nie tylko anestezjolodzy. Co spowodowało, że skład osób pracujących na oddziale tak bardzo się zmienił?

Nie stoją za tym żadne względy merytoryczne, tylko administracyjne decyzje NFZ. To Fundusz zdecydował, że wykreowany przez NFZ „system” lekarzy innych specjalności pracujących na intensywnej terapii „nie widzi” – zatrudnienie ich nie ma wpływu na wysokość kontraktu, a to znaczy, że na swoją pensję muszą oni zapracować na innych oddziałach. To sprzeczne ze standardami międzynarodowymi. W zdecydowanej większości rozwiniętych krajów intensywna terapia sprawowana jest przez interdyscyplinarny zespół, w skład którego wchodzą anestezjolodzy, interniści, chirurdzy itp. Mam osobiste doświadczenie z czasów gdy tworzyłem oddział intensywnej terapii, że taki zespół jest w stanie lepiej radzić sobie z problemami chorych, sprawniej znajduje rozwiązania korzystne dla pacjenta.

Zdecydowali urzędnicy?

Może i dobrze, że tak się stało, że NFZ wprowadził w życie swoje absurdalne obostrzenia, bo to dało impuls do zgodnej z prawem realizacji w Polsce wizji wielodyscyplinarnej intensywnej terapii.

Skąd wzięły się tak silne związki intensywnej terapii i anestezjologii?

Mają one charakter historyczny. W Danii w latach 50. wybuchła epidemia choroby Heinego-Medina. Nieliczne „żelazne płuca” nie były w stanie zabezpieczyć wszystkich chorych z porażeniem oddechu. Szczęśliwie duńscy anestezjolodzy do leczenia niewydolności oddechowej zastosowali po raz pierwszy na szeroką skalę metody stosowane do tej pory wyłącznie na sali operacyjnej, czyli intubację i sztuczne oddychanie przez rurkę. Z ogromnym sukcesem! Od tego czasu opieka nad osobami w szczególnie ciężkim stanie została powiązana z anestezjologią.

Współczesna medycyna nie daje już uzasadnienia dla tak ścisłego związku?

Dzisiaj intensywna terapia w większym stopniu jest zorientowana na opiekę nad pacjentami w ciężkim stanie, demonstrujących niewydolność wielonarządową. Tymczasem, anestezjologia bardziej skupiona jest na podtrzymaniu oddychania i innych czynnościach związanych z salą operacyjną. Wśród anestezjologów obserwuje się bardzo różny stosunek do intensywnej terapii. Wielu z nich zdecydowanie woli pracę na sali operacyjnej niż opiekę nad krytycznie chorymi – tym bardziej, że znieczulanie jest szczególnie dobrze wynagradzane. Nikt nie zabrania anestezjologom pracy na oddziale intensywnej terapii, natomiast np. internista, który jest tą dziedziną zainteresowany, musiał do tej pory zdobyć specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii, czyli przejść sześcioletnie szkolenie specjalizacyjne. Ono jest tak ułożone, że lekarz spędza około cztery lata na salach operacyjnych, ucząc się znieczulania, której to umiejętności w przyszłości nie będzie wykorzystywał!

Anestezjolodzy obawiają się, że kształcenie z intensywnej terapii zamieni się w kształcenie w wąskich „poddziedzinach”, takich jak: terapia kardiologiczna, neurologiczna… Te obawy zostały jeszcze wzmocnione powołaniem konsultant krajowej, która przecież prowadzi oddział skupiony na terapii kardiologicznej.

To prawda, ale dziś już wiemy, że są to obawy nieuzasadnione. Lekarze specjaliści z intensywnej terapii mają być szkoleni zgodnie ze standardami europejskimi, program szkolenia przygotuje ich do zdawania Europejskiego Dyplomu Intensywnej Terapii i nic tu się w tych założeniach nie zmienia. Faktycznie, gdy ważyły się blisko dwa lata temu losy nowej specjalizacji, anestezjolodzy obawiali się by nie oznaczała ona pojawienia się lekarzy z tytułem intensywisty, w istocie posiadających bardzo wąskie, jednostronne kompetencje. My jako inicjatorzy tej idei taką obawę podzielaliśmy, gdyż od początku chcieliśmy poprawić jakość intensywnej terapii poprzez uczynienie jej interdyscyplinarną. Oznacza to, że wszyscy intensywiści, niezależnie od swojej wyjściowej specjalizacji, powinni prezentować najwyższy poziom wszechstronnego wyszkolenia. Zgadzam się z opinią kolegów anestezjologów, że oddziały monoprofilowe, np. prowadzące przewlekłą sztuczną wentylację, nie są intensywnymi terapiami z prawdziwego zdarzenia.

Na czym polega zasadnicza różnica między takim oddziałem a „pełną” intensywną terapią?

Ta ostatnia jest zawsze przygotowana do opieki nad pacjentami z niewydolnością wielu narządów. No i oddział musi mieć praktyczne doświadczenie w leczeniu pacjentów w skrajnie ciężkich stanach. Zabezpieczenie niewydolności jednego narządu to za mało, by mówić o intensywnej terapii.

Czy lekarze wykształceni w kierunku intensywnej terapii znajdą pracę? Politycy i media powtarzają przecież, że w Polsce brakuje raczej łóżek „przewlekłych” niż „ostrych”.

Brak kadr dla prowadzenia najcięższych chorych jest bardzo dotkliwy. W Polsce w większości szpitali uzyskujących akredytację Ministra Zdrowia, a więc szpitali wyróżniających się wyższą jakością, odsetek łóżek intensywnej terapii oscyluje wokół 2% łóżek „ostrych”. Tymczasem normą europejską jest 5%. Zatem brakuje nam łóżek intensywnych. Dwa główne hamulce to szczupłość środków finansowych i właśnie ograniczenia kadrowe. Tymczasem wielu decydentów żywi przekonanie, że łóżka „ostre” trzeba zastępować „przewlekłymi”, a to kompletnie nieprawdziwy stereotyp, przekonanie zaszczepione jeszcze w latach 90. Od tego czasu nieweryfikowane.

To znaczy?

Kiedy do Polski na początku lat 90. przyjechali specjaliści z Holandii, propagowali model szpitala intensywnie wykorzystującego posiadaną infrastrukturę. Nasze statystyki mówiły o 60 łóżkach na 100 tys. mieszkańców, Holendrzy podkreślali, że optymalny wskaźnik to 45. Nikt nie zwrócił wówczas uwagi, że na Zachodzie łóżka „przewlekłe” i „ostre” liczy się oddzielnie, a u nasz łącznie. Jeśli dodać jedne i drugie, to także w Holandii wskaźnik miejsc do hospitalizacji wynosi ponad 60 na 100 tys. mieszkańców.

Likwidacja miejsc w szpitalach była więc błędem?

Nadal mamy niewłaściwą strukturę szpitalną. Generalnie brakuje miejsc dla leczenia najciężej chorych oraz miejsc do opieki nad przewlekle chorymi. Przez ten ostatni łóżka „ostre” są niejednokrotnie zajęte przez pacjentów, którzy wymagają jedynie przewlekłej pielęgnacji. Równocześnie brak łóżek „intensywnych” powoduje karkołomne poszukiwania miejsca, na które można by przenieść pacjenta w stanie ciężkim.

Decydenci mówią o tworzeniu map zabezpieczenia zdrowotnego. Uważa Pan, że to poprawi strukturę szpitali?

Szczerze mówiąc, nie bardzo. W nasz system jest wpisany fundamentalny błąd. NFZ płaci za procedury, a nie za leczenie. A to znaczy, że – generalnie rzecz biorąc – im więcej procedur szpital wykona, tym więcej dostanie pieniędzy. Wiele procedur wykonywanych w Polsce jest niepotrzebnie –jak w Stanach. Niepostrzeżenie w wielu obszarach przeszliśmy z komunistycznej reglamentacji do amerykańskiej rozrzutności. Przy liczbie nadwykonywanych aktualnie świadczeń, ilość łóżek nie jest wcale za duża.

To świadczeń jest za dużo?

Za dużo czy za mało? Czy ktoś to policzył? Jednym z maniakalnie powtarzanych absurdów jest przekonanie, że istnieje możliwość wyliczenia tzw. potrzeb zdrowotnych. W odniesieniu do niektórych problemów faktycznie istnieje. Można dać sztandarowy przykład porodów. Tyle ich odbiorą położnicy, ile kobiet jest w ciąży. Ale takie sytuacje, gdy potrzeby zdrowotne kreuje ktoś niezależny od lekarza, są rzadkie. Lekarz decyduje, czy istnieje wskazanie do hospitalizacji. Czy „ból brzucha” to wskazanie, czy też nie? Jeśli szpital ma duży kontrakt z NFZ i do jego realizacji potrzebuje przyjmować pacjentów, to pacjent ma większą szansę dowiedzieć się, że dolegliwość jest poważna i powinien znaleźć się na oddziale.

Lekarze pracujący w szpitalach narzekają, że trafiają do nich pacjenci niezdiagnozowani albo z rozpoznaniem typu: „ból brzucha”. Gdyby trafiał pacjent z normalnie postawioną diagnozą, łatwiej byłoby oceniać, która hospitalizacja jest właściwa.

Relacje miedzy rożnymi poziomami systemu to jeszcze szerszy temat. Wróćmy do intensywnej terapii.

Wojewoda małopolski odmówił powołania konsultanta wojewódzkiego z dziedziny intensywnej terapii uznając, że pełnię odpowiedzialności za tę dziedzinę medycyny ma konsultant ds. anestezjologii i intensywnej terapii. Odebrał to Pan jako niepokojący sygnał?

Tak to zostało odebrane w środowisku, ale ja bym unikał tworzenia spiskowych teorii. Nie wierzę, że wojewoda jest członkiem koalicji, która chce zniszczyć powstającą właśnie specjalizację. Jestem pewien, że tak nie jest.

To co się stało?

Wojewoda ma mało pieniędzy przeznaczonych na konsultantów, więc każdy nowy to dla niego obciążenie. Nic w tym szczególnego. Będę starał się jednak przekonać go, że w przypadku nowej specjalizacji, rodzącej się niejako w bólach, powinien zmodyfikować swoje stanowisko.

Podsumowując: we wrześniu kilkadziesiąt osób rozpocznie kształcenie w nowej dziedzinie intensywnej terapii?

Tak, naprawdę jestem optymistą. Myślę, że do już zatwierdzonych miejsc szkoleniowych, dzięki wysiłkom profesor Stępińskiej i naszego Towarzystwa dojdą jeszcze dalsze. A gdyby ośrodki rzeczywiście zaczęły wycofywać swój akces i gdybyśmy znaleźli się w sytuacji podbramkowej, będziemy szukać innych rozwiązań.

Jakich?

Ależ nawet nie warto o tym mówić! W każdej trudnej sytuacji da się znaleźć rozwiązanie. Jestem jednak przekonany, że w tym wypadku ich poszukiwanie zwyczajnie nie będzie potrzebne. Na jesieni rozpocznie się nabór na specjalizację IT.

Rozmawiała Sylwia Szparkowska

Specjalizacja z intensywnej terapii – krok po kroku

Wniosek o prowadzenie specjalizacji jest dostępny do pobrania tutaj: formularz – kurs specjalizacyjny

Należy go pobrać i dokładnie wypełnić, uwzględniając wszystkie wymogi specjalizacyjne, określone programem: program specjalizacji IT

Po wypełnieniu wniosku i podpisaniu przez kierownika oddziału, który występuje z wnioskiem, należy zgłosić się do konsultanta wojewódzkiego w danej dziedzinie o uzyskanie opinii (jest ona integralną częścią wniosku). W chwili obecnej brak konsultantów wojewódzkich w dziedzinie intensywnej terapii, wyjątkiem jest województwo mazowieckie (funkcję tę pełni dr Grzegorz Niewiński por.  Wykaz konsultantów ). Tymczasem złożone już wnioski opiniował prof. Andrzej Kübler, pełniąc funkcję konsultanta krajowego ds. intensywnej terapii. Począwszy od 11 lutego bieżącego roku stanowisko to powierzono pani profesor Janinie Stępińskiej (dane kontaktowe tutaj ).

Ponadto, niezbędna jest akceptacja wniosku przez dyrekcję danej jednostki (zanim to nastąpi, wniosek jest formalnie sprawdzany przez dział spraw osobowych).

Począwszy od  1 października 2014 roku, specjalizację uzyskuje się w systemie modułowym. Uzupełnieniem wymogów sprecyzowanych w programie specjalizacji są standardy akredytacyjne podmiotów szkolących.

Tak opracowany i uzupełniony wniosek należy wysłać do Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego na adres: 01 – 813 Warszawa, ul. Marymoncka 99/103.

 

Do tej pory jednostek z całej Polski zostało wpisanych na listę jednostek prowadzących specjalizację z intensywnej terapii (stan na 31 marca 2015 roku).  Są to:

1. I Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza – Radeckiego, 50 – 556 Wrocław, ul. Borowska 213. Liczba miejsc szkoleniowych: 8. 

2. Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, 85 – 094 Bydgoszcz, ul. M. Skłodowskiej – Curie 9. Liczba miejsc szkoleniowych: 5.

3. Kliniczny Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii im. prof. Pokrzywnickiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej, Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 im. N. Balickiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, 90 – 153 Łódź, ul. Kopcińskiego 22. Liczba miejsc szkoleniowych: 4.

4. Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera w Krakowie Sp. z. o.o., 31 – 826 Kraków, os. Złotej Jesieni 1. Liczba miejsc szkoleniowych: 3.

5. Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. Witolda Orłowskiego CMKP, 00 – 416 Warszawa, ul. Czerniakowska 231. Liczba miejsc szkoleniowych: 2.

6. I Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus, 02 – 005 Warszawa, ul. Lindleya 4. Liczba miejsc szkoleniowych: 2.

7. Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne, 80 – 952 Gdańsk, ul. Dębinki 7. Liczba miejsc szkoleniowych: 5.

8. Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Szpital Wojewódzki w Bielsku – Białej, 43 – 316 Bielsko – Biała, al. Armii Krajowej 101. Liczba miejsc szkoleniowych: 4.

9. Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii z Zespołem Leczenia Urazów Wielonarządowych, Szpital Wojewódzki w Poznaniu, 60 – 479 Poznań, ul. Juraszów 7/19. Liczba miejsc szkoleniowych: 4. 

 

Szanowni Państwo, Drogie Koleżanki i Koledzy!

Zachęcamy do zgłaszania akcesu do wybranych sekcji tematycznych, rozwijających działalność w obrębie Naszego Towarzystwa. Zapisów do sekcji można dokonać poprzez kontakt mailowy na adres: biuro@ptiti.org , a także telefonicznie, dzwoniąc pod numery telefonów: 12 430 51 80 lub 790 718 300. Zakładamy, iż wybiorą Państwo ten obszar funkcjonowania oddziału intensywnej terapii, który najbardziej Państwa interesuje, nie ma jednak przeciwwskazań, by uczestniczyć w pracach kilku sekcji jednocześnie.

Obecnie istniejące sekcje to:

– niewydolności oddechowej i wentylacji mechanicznej

– monitorowania hemodynamicznego

– sepsy

– żywienia w intensywnej terapii

– zakażeń i mikrobiologii

– hemostazy

– intensywnej terapii kardiologicznej

– toksykologii i farmakologii stanów klinicznych

– rehabilitacji w intensywnej terapii

– terapii pozaustrojowych.

 

Namawiamy do dzielenia się swymi doświadczeniami klinicznymi i zasobem wiedzy naukowej. Państwa zaangażowanie przyczyni się do opracowania w przyszłości wytycznych dla oddziałów intensywnej terapii, a także – w generalnym ujęciu – do pogłębienia wiedzy z zakresu praktyki klinicznej w tym wymagającym obszarze medycyny.

Do tej pory spośród grona Członków Towarzystwa otrzymaliśmy propozycję utworzenia dodatkowych dwóch sekcji, to jest:

– geriatrii w intensywnej terapii

– opieki paliatywnej i leczenia bólu.

Z uwagą rozważymy wszelkie Państwa wnioski i sugestie.

 

Przejdź do paska narzędzi